Geoblog.pl    BeautyBeast    Podróże    Kreta - Paleochora    Raj na ziemi...
Zwiń mapę
2008
01
wrz

Raj na ziemi...

 
Grecja
Grecja, Elafonissi
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2073 km
 
Elafonissi wyznaczyło kierunek naszej podróży. To właśnie dla tego miejsca zdecydowaliśmy się odwiedzić Kretę. Z Paleochory można dostać się tam niewielkim stateczkiem, który o godzinie 10:00 odpływa z przystani. Rejs jest bardzo przyjemny - łódeczka leniwie kołysze się na falach, słoneczko praży, przyjemny dla ucha szum morza usypia, czuć we włosach morską bryzę. Z minuty na minute zmienia się krajobraz i po godzinie przenosimy się do krainy bajek. Jest cudownie - chwilowy brak cywilizacji, która powolutku i nieuchronnie zakrada się do tego zakątka, ale my jeszcze mamy to szczęście rozkoszować się jego nienaruszonym pięknem. Nie ma hoteli, nie ma sklepów, nie ma restauracji, tutaj takie rzeczy się nie liczą, tutaj najważniejsza jest ta plaża - śnieżnobiały, drobny paseczek, delikatny jak jedwab, który głaszcze stopy. Woda - w kolorze tak łagodnym, że jej widok działa lepiej niż jakakolwiek terapia antystresowa. Błękitna? Lazurowa? Indygo? To raczej czarodziejska mieszanka tych wszystkich kolorów, tworząca ten elektryzujący odcień, który sprawia, że natychmiast pojawia się myśl "chcę tu zostać na zawsze!". To była miłość od pierwszego wejrzenia. Zakochałam się po uszy w tym miejscu, tak cudownym, że aż niemożliwe żeby było prawdziwe. Celebrowałam każde ziarenko piasku, każdą kroplę wody, każdy wdech powietrza.
Znaleźliśmy sobie nasz kawałeczek raju na ziemi i rozkoszowaliśmy się. Postanowiliśmy przełamać nieruchomą taflę wody i popływać sobie. I to zdecydowanie za dużo powiedziane, ponieważ jest tak płytko, że pozostaje jedynie brodzenie i pluskanie się. Z jednej piaszczystej wysepki na drugą można przejść zanurzając się jedynie do pasa. Tam standardem opalania się jest leżak w wodzie na środku morza. Z wody wyłaniają się też rafy i skałki w okół których tworzy się tęcza kolorów.
Nieuchronnie zbliżała się godzina 16:00 czyli czas naszego rozstania z Elafonissi. Żal było opuszczać to cudowne miejsce, miejsce z moich marzeń. Lecz z pewnością nie było to ostateczne pożegnanie, raczej "do zobaczenia", bo jestem pewna, że jeszcze tam wrócimy :)
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (3)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
BeautyBeast
Madzia i Paweł
zwiedził 1% świata (2 państwa)
Zasoby: 7 wpisów7 2 komentarze2 21 zdjęć21 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
27.08.2008 - 02.09.2008